kochana napewno początki sa trudne zarówno dla ciebie jaki dla małego , ale dacie rade mały wkoncu się nauczy .Z karmieniem chyba idzie lepiej, mam coraz wiecej pokarmu ale boli jak cholera, mam pokaleczone brodawki chyba maly zle ciagnie
A co do porodu to nie bede opisywac- bardzo go przezylam i nie jestem w stanie nic opisac- myslala, ze te skurcze co mialam te nieregularne to sa bolesne, a jak przyszly te wlasciwe to myslalam, ze umre
no to musiało być straszne , ale dobrze ze dali ci znieczulenie bo byś się tam wykończyła .

