tak, w nieskończonym 37 nie zaczętym 38 ale wpisali mi że w 38tyg, że poród prawidłowy, nie wczesny. Było bardzo fajnie, jeżeli tak można napisać, lekki poród, szybki, mi też wody odrazu odeszły i nie wiem czy też bym poznała jeżeli by się sączyły :ico_noniewiem: Ważył 2700g więc było łatwo wyprzeć :-P przy drugim partym cięli mnie i tak się bałam że zacznie boleć cięcie że przy tym wyskoczyła reszta :ico_haha_01: A co do chorowania to żółtaczkę miał przedłużającą, chyba nawet do 2giego miesiąca jakoś, miał reflux żołądkowo-jelitowy (ale to nie tylko wcześniaki mają) i kolki miał i w sumie 3 razy w szpitalu leżeliśmy przed ukończeniem chyba pół roku. No i często mu bakterie w moczu nie wiem skąd się brały. Ale teraz zdrów jak ryba :-D i nie choruje dużo już.to ty Arturka w nieskończonym 37 rodziłaś? I jak to było? Ile ważył? Uznali go za wcześniaka? Chorował dużo
Myślę że wyczerpująco odpisałam :ico_oczko:
Ja dzisiaj cały dzień na nogach, dopiero teraz zasiadłam choć mam nieodpartą chęć wyszorować jeszcze dywan :ico_puknij:

