hehe no jak na razie moja niunia ani patrzy sie obrócic głowa w dól :ico_noniewiem: no zobaczymy potem, mamy jeszcze troszke czasu...
hmmm, gdyby nie to ze moja mama pracowała w szpitalu gdzie się urodziłam to też byłabym "pokrzywiona" kleszczami, znajomy lekarz zrobił jej cesarkę tylko dlatego że położna przy parciu zobaczyła mój nos :ico_szoking: :-D byłam taka ciekawska, poród był twarzyczkowy, musieliby mnie złapać kleszczami żeby głowa przeszła normalnie :ico_sorki: dobrze ze mama kupe lat tam pracowała i wszystko po znajomosci z moją twarzą ok bo przy takim ułożeniu trudno użyć kleszczy bez ryzyka deformacji twarzy :ico_oczko:
mam nadzieje że moja wiercipiętka obróci sie normalnie i nie bedzie robic mi problemów przy finiszu :-D :-D próbuję przekupić ją czekoladą i pysznymi lodami :ico_brawa_01:

