15 sie 2007, 09:40
ja jakos zachciewajek nie mam. no, miałam jedną: kupiłam sobie wędzoną maslaną rybę i przez nią musiałam wyciąć 3 dni z zyciorysu (jak o tym pisze, to tez robi mi sie tak jakos mdło0. tak więc od 2 m-cy juz nie lubimy rybek. a dzis na obiad krokieciki (puree ziemn., pieczarki i paróweczka) i barszczyk ;mniam