moje drogie muszę się wam poskarżyc bo wczoraj przeżyłam prawdziwą torturę - wracając z pracy zachcialo mi się budyniu więc poszlam do sklepu i kupiłam mleczko i budyń ale sposób przygotowania był dziwny bo do gorącego mleka się to wsypuje miesza i już (to nie był ten w 5 min) no i tak zrobiłam tylko ze on wogole się nie ściął - był taki wodnisty a przez to wogóle nie smakował jak budyń a ja miałam taką gigantyczną ochotę na budyń dzisiaj sobie ugotuję z całego litra
kasia, ja tez ostatnio budyniek gotowałam, bo miałam wielką chętkę i też mi nie wyszedł, chociaż był całkiem zwyczajny (nie wiem, jak to mozliwe, ale się zrobiła zupka z kluskami). Też sie wkurzyłam, swietnie Cie rozumiem.
no dzisiaj spróbuje kupić budyń ale innej firmy - teraz to takie dziadostwa sprzedają - kiedyś nie bylo takich problemów a jak dziś znowu nie zjem tego budyniu to juz żarty się skończą i komuś się za to dostanie i obawiam się że tym kimś będzie mój mąż bo to zawsze na nim się wyladowuję :ico_zly:
zupek chińskich nigdy nie lubiłam i nadal nie lubię. Ja dziś od rana nabiałowo :ico_haha_02: na śniadanko bułki z twarożkiem i szczypiorkiem plus kakao, drugie śniadanie sałatka owocowa z jogurtem a na obiad planuje leniwe pierogi. :ico_obiadek: a wogóle to od kilku dni chodzi za mną tort :ico_tort: ale za daleko mieszkam od rodziców. W moim rodzinnym mieście jest taka super cukiernia gdzie sprzedają torty. Krem jest czekoladowy i jest zrobiony z bitej śmietany. Można tam też kupić ciastka tzw. Edenki które są zrobione dokładnie tak samo jak ten tort. mmmmmm
doris - bo z tymi zachciankami to tak ostroznie trzeba podchodzic :ico_oczko: Przeciez normalnie bez ciazy tez sie ma zachcianki, tylko teraz sa one zaraz spelniane :ico_wstydzioch: