Awatar użytkownika
Kinga_łódź
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3259
Rejestracja: 07 mar 2007, 13:50

19 mar 2007, 17:54

ja po słodkim też mam czasem zgage straszne :ico_szoking:

Awatar użytkownika
paula26013
Rozkręcająca się gaduła
Rozkręcająca się gaduła
Posty: 19
Rejestracja: 19 mar 2007, 13:21

19 mar 2007, 17:57

witajcie mamy,jak ja byłam w ciąży to jagłam czekolade tonapi i owoce no i spac mi sie chciało non top

Awatar użytkownika
kasi.k
Forumowy szkolniak!
Forumowy szkolniak!
Posty: 1129
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:59

19 mar 2007, 19:50

kasik.k rosołek pychaaa mogła być odstąpić mi jedną malutką porcyjkę :ico_oczko:
rosołek podany :ico_respekt: :ico_brawa_01:

Awatar użytkownika
ania1980
Profesor Tik-takologii
Profesor Tik-takologii
Posty: 1705
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:07

19 mar 2007, 19:56

maj2006, jabłecznik to jest to, co poprawia humor :ico_haha_02: Zadziałał choć troszkę?
Dzisiaj chyba mam po raz pierwszy zgagę, a może i nie :ico_oczko: Najadłam się sosu tzatziki, oczywiście był to dodatek do pieczonych ziemniaczków. Było pysznie, ale nie moge się pozbyć smaku czosnku :ico_zly: . Próbowałam go zagryźć mentosem i zapić herbatami i "kubusiem". Trochę pomogło, ale nie do końca. Zdecydowanie nie lubię teraz czosnku :ico_oczko: Może będzie lepiej po kolacji? Zwłaszcz, że mężuś kochany serwuje :ico_haha_02: Co On tak długo robi? Kazał mi wyjść z kuchni i się relaksować już chyba z pół godziny temu hehe. No to się relaksuję czytając m.in. o zachciewajkach :ico_oczko: Wczoraj miałam ochotę na mega słodkiego ptysia i zjadłam całego :ico_szoking:

doris
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 8828
Rejestracja: 12 mar 2007, 12:28

19 mar 2007, 20:15

czosnku można się pozbyć tylko w jeden sposób z organizmu - należy go wypocić, żadne zapijanie go niestety nie pomaga :(

Awatar użytkownika
-indigo-
Zrobiłem Magistra z forum!
Zrobiłem Magistra z forum!
Posty: 1478
Rejestracja: 07 mar 2007, 17:20

19 mar 2007, 20:17

Wiecie co? Ja do tej pory nie miałam żadnych zachciewajek. Naqet nie odwiedzałam tego wątku za bardzo. Ale ostatnio zauważyłam, że cos mi się zmienia. Bez przerwy mam ochte na lody. Jak tylko pomyslę o nich to musze je mieć!
Ostatnio któraś z was narobiła mi ochoty na placki ziemniaczane. Przedwczoraj zrobiłam i wpierdzielałam jak głupia, chociaż ja placków nie lubię. ostatnio jadłam je chyba z 7 lat temu. Nieźle co? A dzis nafutrowałam się obiadem a pół godziny później tak mi się zachciało pączka, że musiałam go zjeść pomimo, że nie byłam głodna. Az mnie na niego ssało hihi...
Cos mi się zdaje, że ten wątek będe wkrótce częściej odwiedzać hehe...

[ Dodano: 2007-03-19 ]
Na czosnek trzeba zjeść natkę pietruszki. Stary sposób.

Awatar użytkownika
magda26
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3127
Rejestracja: 07 mar 2007, 15:25

19 mar 2007, 20:27

Ja to na pierwszym miejscu kapusta kiszona od poczatku ciazy do tej pory a na słodksci nic czasami przyznam jak sobie cos wymysle to musze zjesc hehe np na prazynki ostatnio cały czas ma na nie ochote :ico_brawa_01: :-D

Awatar użytkownika
Ewcik
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3955
Rejestracja: 09 mar 2007, 10:28

19 mar 2007, 21:31

mi MAriusz właśnie przyniósł kabanosy. Rewelacja.

Awatar użytkownika
paula26013
Rozkręcająca się gaduła
Rozkręcająca się gaduła
Posty: 19
Rejestracja: 19 mar 2007, 13:21

19 mar 2007, 22:19

Ewcik ja miałam obrzydzenie do kiełbasy uwielbiałam slodkie

Awatar użytkownika
Ewcik
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3955
Rejestracja: 09 mar 2007, 10:28

19 mar 2007, 22:36

ja mogę jeść na zmiane słodkie i kiłbaskę. Tak mi najlepiej smakuje. Wprawdzie potem wspominana zgaga meczy, ale od czego jest renie :ico_haha_01:

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość