23 kwie 2007, 17:21
A ja się jednak przełamałam...zjadłam sobie twarożek z rzodkiewką, pomidorkiem i szczypiorkiem... :-D bo głupia zapomniałam, że na kolację to ja dziś jem świeżutkie, łowione przez ojca dorsze!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: No to musiałam zaspokoić zachciewajkę twarożkową na tyle wcześnie, żeby i na rybkę było miejsce! Zapraszam wszytskie na pycholeczną kolację!