25 lis 2007, 19:30
Ja też po obiedzie. czekam na Kube, wstał koło południa po nocnych harcach i poszedł do rodziców, wrócił odstawić psa i powiedział, że na chwilke wychodzi, zaraz wraca... to było z 3 godziny temu, dzwonie teraz do niego, a on sobie u kolegi siedzi, odłożyłam słuchawke, bo normalnie się zagotowałam... pokój trzeba zagruntować, bo jakoś się trzeba wyrobić z tym remontem-dośc mam już syfu na całym piętrze, bo się ciągle nosi na skarpetach i jeszcze spanie na podłodze, wśród tych wszystkich pudeł i maneli z naszego pokoju... Kubie to nie przeszkadza, bo jest brudas i tyle :ico_zly: wyobraźcie sobie, że z 10 par skarpet, wszystkie ściągnął w jakichś dziwnych miejscach, jedna gdzieś pod łózkiem, druga na szafie-poważnie! w ganku, koło schodów do piwnicy, a w koszu na pranie ani jednej pary i on wczoraj do mnie z pretensjami, że nie ma czystych skarpetek... jak ja mu miałam wyprać skarpetki skoro nie było ich w koszu :ico_puknij: jeszcze tego brakowało, żebym chodziła po całym domu i skarpety śmierdzące zbierała...