Z funduszu :-)Ty chodzisz prywatnie do ginki??
Aga26, no właśnie też przeszło mi przez myśl, że mała mogłaby się za bardzo przyzwyczaić do noszenia na rękach. A może próbowanie noszenia malucha po prostu na wiosnę w chuście nie będzie aż takim problemem. Stopniowo próbować ją wprowadzać...
Beatka78, potraktowali Was bardzo nie fajnie :/ i jeszcze te zwodzenie, bo w sumie kiedy kolejny termin to nie wiecie. Ubić to mało !
Ja właśnie ani szkoły rodzenia, ani doświadczenia z maluchami. Mam trochę gazet, chociaż w niektórych to pierdoły na siłę pociskają. Mam też gruby poradnik i sobie czytam, by mieć jakiekolwiek pojęcie. A reszta wydaje mi się, że nadejdzie sama jak już będę miała maleństwo na rękach :-) Wierzę w siebie po prostu, że dam radę, bo bardzo chcę temu sprostać.
Kupiłam w sklepie typowo z Wadowic kremówki :-D :ico_olaboga:
A warzywa na sałatkę się gotują, potem czeka mnie mega krojenie.
Kaja, Ty znów tort ? A mi się marzy taki od kilku miesięcy jak nie dłużej :ico_noniewiem:

