27 gru 2011, 14:02
wow, no to sporo się tu dzieje jak widzę - gratulacje dla eski i Gabi :ico_brawa_01: ja co prawda dawno nie pisałam nic, co nie znaczy, że nie czytam :-D
ale zazdroszczę dziewczynom, że mają to już za sobą... najgorsze jest to czekanie już na finiszu. ja nadal mam ten sam dylemat - termin na 17 stycznia, a dzidziul nadal siedzi główką do góry :ico_placzek: coraz bardziej mnie to frustruje i szczerze mówiąc chyba straciłam już nadzieję... tak intensywnie o tym myślę, że dziś mi się śniło, że się obrócił. w czw idę na usg i się dowiem dokładnie, ale z moich obserwacji wynika, że dziecko obrócone nie jest... lekarka powiedziała ostatnio, że jeśli się nie obróci, to po 9 :ico_szoking: stycznia się kładę do szpitala i finito... :ico_placzek: a ja tak bym chciała, żeby urodziło się normalnie... :ico_sorki: i co mam zrobić?????