21 maja 2008, 08:58
Cześć dziewczynki
A ja mam znowu dylemat i nie wiem co robić....
Fajnie mi się tam pracuje, cieszy mnie ta praca i to że spotykam się z ludzmi, teraz już znajomymi, ale niewiem czy nie powinnam jeszcze zostać z Antolkiem w domu...martwi mnie ogromnie to że on w prtzedszkolu nie śpi ani nie chce jeść obiadków...myslę że przez ten tydzień co chodził to się osłabił przez zmęczenie i nie jedzenie o norm,alnych porach...do tego nawał jakiś bakterii....i choroba gotowa.
jest mi z tym żle....nie wiem co robić czy zrezygnować z tej pracy...i jeszcze poczekać z pół roku, rok....(choć będzie mi szkoda...) ALE ANTOŚ JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZY!
Czy wstrzymać się z decyzją i poczekać dać mu czas,żeby się przyzwyczaił, zaaklimatyzował.
Poza tym Antoś chory...ma kaszell , katar, kicha...gorączkla już przeszła...
Jutro może pojedziemy na farmę....jest organizowana wycieczka....z jednych zajęć na które kiedyś chodziłam z Antolkiem. Jedziemy autokarem...no nic, zobaczymy jak antoś bedzie się czuł...a ja od poniedziałku jestem na zwolnieniu,....na szcz eście mam wyrozumiałego szefa.