Mam wazne pytanie do mam :ico_sorki:
Moj synek ma juz 7 miesiecy. Zaniepokoilo mnie jego zachowanie-tak od 5 miesiaca zaczal reagowac na obcych placzem-wiem ze to normalne :ico_sorki: Ale byla taka sytuacja ze nie moglam jechac do mojego brata bo tam strasznie plakal az krzyczal tak jak by sie czegos bal :ico_sorki: Ten placz byl straszny :ico_sorki: Nie moglam go uspokoic :ico_sorki: Krzyczal tak godzine az zwymiotował :ico_olaboga: Wtedy po malu sie uspakajal :ico_sorki: I tak potem sie zdarzylo drugi raz jak pojechalismy do mojego brata :ico_sorki: Ta sama sytuacja :ico_sorki: Moje wytlumaczenie bylo takie ze cos mu tam nie odpowiadalo i nie jezdzilismy tam. Ale ostatnio bylismy u szwagierki drugi raz i zaczal tak samo plakac i krzyczec :ico_olaboga: Fakt udalo mi sie uspokoic go po jakims czasie ale i tak musielismy jechac do domu bo byl senny i zaczal marudzic :ico_noniewiem: Ja juz nie wiem dlaczego moje dziecko tak reaguje :ico_sorki: Juz tak mysle ze juz nigdzie nie pojedziemy z naszym synkiem :ico_sorki: Czy to wogole minie??? Tesciowa i moja mama twierdzi ze tak dzieci maja do 1 roku :ico_sorki: Ale ja juz sie boje ze cos moze jest nie tak :ico_placzek: Czy ktos mial tak podobna sytuacje z dzieckiem????


