a ja dzis mialam spotkanie z nowa mama hihi
i jej blizniakami, dziewczynka i chlopcem
2 tyg mlodsze od lelkaa hehe
lelus mnie zaskakiwal
on teraz notorycznie wstaje sam bez trzymanki a dzis jeszcze zaczal soie chodzic po parku
ot tak
spadal na dupke po czym wstawal i kolejne samodzielne kroczki
pieknie
pierwszy raz widzialam to na oczy
bo pierwsze takie kroczki postawil przy moich rodzicach a potem nie chcial sie powtarzac
Witajcie!
Nie było mnie, bo byliśmy z Kubusiem w szpitalu :ico_placzek: Dostał drgawek w niedzielę i lekarze podejrzewali, że t padaczka. Strasznie się denerwowałam. Całe szczęście wczoraj wreszcie wykluczono padaczkę choć przyczyny drgawek nie znaleziono. Ale mówię Wam masakra - jak to w polskim lecznictwie. :ico_zly:
Cały dzień jeździłam po szpitalach szukając takiego, który nas przyjmie, mimo, ze miałam skierowanie od lekarza rodzinnego. W końcu jakaś miła babka w jednym ze szpitali obdzwoniła wszystkie i uprosiła dla nas miejsce. Niestety chyba gorzej nie mogliśmy trafić :ico_zly: Przez 2 dni nie widziałm lekarza na oczy. Przyjmował nas laryngolog (na oddział neurologiczny!!!) a na Kubusia nawet nie spojrzał. Bez badania lekarskiego podano mu we wtorek narkozę :ico_zly: w dodatku pielęgniarki go nie zważyły i podano mu za małą dawkę - obudził się z wrzaskiem w trakcie badania, więc podano mu kolejną dawkę :ico_zly: a ja pod drzwiami (bo na salę mnie nie wpuszczono) myślałam, że umrę ze stresu i zaraz tam wpadnę i kogoś pobiję. :ico_zly: I to dopiero początek bulwersujących zdarzeń... NA odchodnym zamiast jakiś wskazuwek, porad czy jakiegoś wyjaśnienia usłyszeliśmy od lekarki żebyśmy już szli, bo ospa jest na oddziele :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
Po mału dochodzimy d siebie po tych stresach. Najgorzej z wymaltretowanym Kubolkiem - jednego dnia nie pozwalali mu jeść, innego spać :ico_placzek: Biedanio maleńki jeszcze jest zestresowany
boze kilolek jakis horror przeszliscie
u nas narzekaja na olewajaca sluzbe zdrowia a widac ze w Pl wcale nie lepiej
najgorsze ze maluchy musza przez to cierpiec
strasznie wam wspolczuje
najwazniejsze ze wykluczono padaczke i ze kubus juz jest w domu z wami
trzymajcie sie cieplo
Witajcie :-)
Ja wpadam na sekundkę
Jeszcze się urlopuję z moimi dzieciaczkami w górach :-D
Pływamy na baseniku i używamy słoneczka na całego hihi
Wszystkie piękne zdjęcia jak zwykle zresztą :ico_brawa_01:
Kilolek ale horror przeżyliście :ico_olaboga:
Ja to bym z pewnością kogoś zbombardowała za takie traktowanie
To jest po prostu karygodne :ico_nienie:
Na szczęście jesteście już w domku :ico_sorki: i wszystko na pewno będzie lepiej.
madziorka brawa dla Leosia za pierwsze kroczki!!! :ico_brawa_01:
domek blyszczy tak ladnie posprzatalam.
pokupowalam sobie dzis troszke ciuchow na wyprzedazy :-D
zakupy na dzisiejszy wieczor-bo tesciowie i moi rodzice przyjada na ciasto i kawke na zalegle urodzinki seby
a jutro jedziemy na grilla nad wode oby pogoda dopisala i moglabym sie poopalac
kilolek najwazniejsze ze nerwy juz za wami.
szkoda zetak zle trafiliscie ale mam nadzieje ze kubus szybko dojdzie do siebie
jak bylam mala to tez mialam takie ataki drgawek ze 2-3 razy ale wykluczono padaczke itp.
to moze takie jednorazowe :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
No nie!!! A Leoś znowu z butelką!! I do tego przeżuca się na coraz mocniejsze trunki!!!! hihi :-D
Kubek eż lubi butelki - macha sobie nimi, toczy i goni po podłodze... A najbardziej lubi przewracać sobie 5-litrowy baniak z wodą (pełny!!) i go pchać po całej kuchni. W ogóle kuchnia to ostatnio jego ulubione miejsce w domu. Nie mogę go z niej wypędzić. Muszę zamontować takie bramki, bo nic nie mogę gotować jak nie śpi bo zaraz pod kuchenką siedzi :ico_haha_02: