14 lis 2007, 22:29
jestem z zakopanego, studiuję i mieszkam w Krakowie. rodzice zostali na wsi:) tam sobie prowadzą 'biznes'. nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale pomogą. są w stanie, dopóki nie skończę studiów to na pewno będą, a potem raczej będę starała się sama, ale różnie to bywa. mam na szczęście tą świadomość psychiczną że oni zawsze są, że w razie czego nic mi nie zabraknie, ani mojemu dziecku.
w ogóle to byłam u lekarza świra. poszłam na badania prywatnie, potem do przychodni, czy jak to się tam nazywa. pan lekarz stwierdził na początku że pewnie nie jestem w ciąży 'bo taka młoda'(nie wiem jaki to ma związek), potem jak już jednak zobaczył wyniki badań no to był bliższy temu że jednak jestem. stwierdził że na razie wszystko jest ok(bez zbadania mnie) i kazał przyjść za... oczywiście już z góry zapowiedział że wizyty mogą jednak coś kosztować i inne blablabla. wyszłam i już tam nie wrócę. porażka.
ale dziś bolał mnie brzuch. więc nie wiem co to tam się dzieję, chyba będę musiała się wybrać do mojego pana doktora, na szczęście bardzo innego niż ludzie z 'państwówek'.