



Wiem Aginko, miałam dużo styczności z tą chorobą (nie bezpośrednio-w cztery oczy) bo mój mąż chorował, mama, i siostra....więc .... wiem co to za "draństwo"....Maggie, prośba ode mnie - nie leckeważ tej choroby :ico_nienie: ....
nie myśl tyle o przyszłości - nie obawiaj sie jej ... zobaczysz wszystko sie ułoży ... a później patrząc z perspektywy czasu zobaczysz że decyzje jakie podejmowałas wcześniej nie były złe ... nie bój się wyzwań ...wyznacz sobie odważny cel i z uporem dąż do niego ...tylko w ten sposób pokonasz to "draństwo"... Ja cierpiałam na depresję bardzo długo i leczyłam się też ... ale dopiero rozmowy , rozmowy i jeszcze raz rozmowy poatawiły mnie do pionu ....

DZIĘKUJE Kristi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Buziaczki wielkie i nie martw sie i nie przejmuj jestes wspaniala mama i tak zostanie nawet jak pojdziesz do pracy :ico_oczko: :ico_brawa_01: :-D A wiec glowa do gory i powodzenia :ico_brawa_01: :ico_oczko:
Wróć do „Mam dwa latka, dwa i pół”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość