zeby tylko !!!!!!!!!!!!! to jest wg mnie olewanie sprawy bo wójt nie ma dla mnie alternatywy w postaci przedszkola czy żłobka w jego gminie któreby było odpowiednio długo czynne bym mogła dziecko w poredowieźći odebrac - a nie dopłaca do innego - co wg np rzecznika praw dziecka jest niedopuszczalne !!!! ile ja instytucji przeszłam i pismm się opisałam to szkoda gadać - ale to WALKA Z WIARTAKAMI !!!Aha, czyli jak zwykle biurokracja
z Kapikiem gdy chodzził - miałam nieco łatwiej - ystarczyło ze sie z nim zameldowałam tymczasowo w rzeszowie i poszedł do PRZEDSZkola w maju jak miał 2 lata i 8 m..... i wtedy były miejsca w przedszkolach .... nie było aż tyle dzieci co teraz ....










