19 mar 2007, 18:57
cześc kobietki.
poczytałam was trochę bo zainteresował mnie temat.mój Bartek ma już coprawda prawie 3 lata i pięć miesięcy ale nie śpi od kiedy skończył dwa lata.wstaje różnie-9-10 i jest niezmordowany do 23.właściwie mi to nie przeszkadza bo ja nie muszę wstawać do pracy i też chodzimy z mężem późno spać,ale mały chciałby pójść do przedszkola a tam obowiązkowe leżakowanie bite dwie godziny.i jak teraz wytłumaczyć dziecku,że w przedszkolu trzeba leżeć spokojnie tak długo jak jego energia rozpiera?