
no i pewnie zapach by roznosiły :ico_haha_01:a dzisiaj z kuwety na lapie kupe wyniósł :ico_olaboga: :ico_olaboga: tzn kawalek mu sie przyczepil do kłakow i tak go zwalil na srodku kuchni :ico_olaboga: dobrze ze ja szlam i sprzatnelam bo dzieciaki by wdepnely
jak z szuflad? sam sobie otworzy?do tego zauwazylam ze w szyflad zaczal wyciagac :ico_olaboga: :ico_olaboga:
mamy taka pod tv i on tan siada i jak jest niedomknieta (Klara ma tam swoje spinki, grzebienie wiec tam grzebie czesto) to popcha dalej i wyciaga co sie dajak z szuflad? sam sobie otworzy?
caly czas mam zaklepana to kotke, ma sie w lutym okocic i byc z kociakami i ja bede mogla odebrac, myslalam o mlodym i wstepnie tez zaklepany, ale chyba nie chce takiego malego, chyba wole barzdiej stabilnego emocjonalnie :ico_oczko: tym bardziej ze wiem ze kotka to straszny pieszczoch a z malym nigdy nic nie wiadomo, a 2 niedotykalskiego kota bym nie chciala :ico_oczko:a już masz zaklepanego gdzieś kotka drugiego do towarzystawa??
mój jak cos przeskrobie to ucieka az sie kurzy :ico_haha_01: :ico_haha_01: jak ja krzycze to sie tylko patrzy i nic a wystarczy ze mąż popatrzy to ucieka jak glupi :ico_haha_01: :ico_haha_01:ale co miałam zrobić??? ona do mnie: "miiiiał" a ja do niej " i co tylko tyle masz na swoje usprawiedliwienie..??" :ico_oczko:

musiała się przypodobać pani swojej :ico_haha_02:. moja Zara to chociaż "przepraszam" powiedziała :ico_oczko:

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość