a ja w ogóle stawiam torcik za miesiąc mojego Chłopca :-D
no no to już wielkie chłopisko :-D
wtedy tez mieliśmy "wypadek" :-D stierdziłam tak na śpiąco, że przebiorę dziecku pampka, bo pomimo braku kupki to jakos ciężkawy i pełny jest.. noo i taka śpiąca zaczęłam przebierać to moje szczęśliwe z gołą nonono dziecko i kiedy zabrałam pamkpa starego to zaczęłam do młodego gadać :ico_puknij: (normalnie, jak jestem przytomna to od razu podkładam drugiego) no i nagle patrzę a moje dziecię robi wielkie oczy... więc go pytam: coo? mamusia pierdoły gada, że takie duże oczka robisz? :ico_haha_01: :-D :-D no i po chwili poczułam zapaszek :-D moje dziecię kupkę zrobiło :-D na bodziaka, na rożek.. zaczęłam się chichrać i aż Krzyśka obudziłam, on też w śmiech i tak nam wesolo było... ale wspólnie jakoś przebraliśmy to dziecko słaniając się ze śmiechu :-D potem pobujałam na rączkach Alutka, żeby go jakos uśpić, bo przecież po takiej imprezie, gdzie starzy kładli się ze śmiechu tonąc w łzach to on też byl pobudzony :-) wstał o 6, ale padł od razu po beknięciu :-)
my tez juz zaliczylismy taki wypadek około 3 w nocy :-D :-D
gaga, mi mówiła położna żeby przetrzymać pare nocy, nie odciągać i że cycochy sie dostosują z produkcją...ale trzeba uważać żeby zapalenie sie nie zrbiło, w razie zastoju masować i najwyżej ściągnąć tylko troszeczkę do odczucia ulgi.
ja tylko trochę ściągam - muszę, bo cycki twarde jak kamienie i aż bolą, a z tym dostosowaniem to będzie ciężka sprawa, bo mały wieczorem wisząc na cycu pobudza produkcje mleka, a potem śpi na przykład godzin. Dziś w nocy odciągnęłam 70 ml, staram się nie ściągać na raz więcej niż 20