juz sie wydawalo, ze tak, a pozniej znow mi sie opiernicz dostal - jak on akurat gral z kims przez internet, ja smialam wejsc do jego pokoju i cos do niego powiedziec, czym go na chwile zdekoncentrowalam, a on nie po to gra zeby przegrywac :ico_noniewiem: ma sie o co wsciekac, skad ja moge wiedziec, co on akurat robi :ico_noniewiem: :ico_puknij: a on przez 8 godzin zap... w pracy (nie jest pracownikiem fizycznym, tylko grafikiem komputerowym) i ma prawo do relaksu :ico_szoking: tym przegial :ico_szoking: tak w ogole to nie jest czlowiekiem wulgarnym, tylko jak mu sie w jego rozrywkach przeszkadza...i jak z mężem? Dogadaliście się?
on sie stresem w pracy nie przejmuje, taki ma charakter :ico_oczko:.może coś w pracy go stresuje...
biedne, zaglodzone dziecko :ico_oczko: :ico_haha_01: i wstaw koniecznie fotki...wczoraj u mamy tez paprochy z dywanu wyciagala (maja taki kudłaty) i próbowała jeść :ico_zly:
to bardzo dobrze, wiekszosc osob ma odwrotny problem :-) tu odradzaja picie soczkow, bo w wiekszosci skladaja sie z cukrow. Super pomysl z tym basenem, brzdace uwielbiaja wode, zdaj koniecznie relacje, czy Justynce sie podobalo.ale za to nic poza wodą nie chce pić, ani herbatki (które na początku bardzo lubiła, ani soczki
tez tak myslekiedys pisalyscie o kaskach do raczkowania. ja slyszalam ioo tym zle opinie. dziecko nie uczy sie wtedy upadac tylko leci jak popadnie bo wie ze i tak go nie zaboli. no a potem klopot.

hehe słooooodka jest :ico_haha_01:to jest właśnie ta głupiutka mina, ja to nazywam a'la chucky
:ico_haha_01: ale ma śliczne oczka i włoski :-)wczoraj przed pojsciem spac Kiarcik postanowila poczytac sobie gazetke
zgadza się, a i mężowi dobrze zrobi trochę pozajmować się synkiem :ico_oczko:No i w końcu mamy weekend...dziś czeka mnie sprzątanie chaty a mąż zajmie się małym...dla mnie to jakaś rozrywka...no bo zawsze coś innego niż zabawa i opieka :ico_oczko:
:ico_puknij: :ico_puknij: och ci faceci :ico_olaboga:a pozniej znow mi sie opiernicz dostal - jak on akurat gral z kims przez internet, ja smialam wejsc do jego pokoju i cos do niego powiedziec, czym go na chwile zdekoncentrowalam, a on nie po to gra zeby przegrywac :ico_noniewiem: ma sie o co wsciekac, skad ja moge wiedziec, co on akurat robi

a no widzisz nie wiedziałam :-) kojarzyłam tylko że są parowki ;-)No tak,one są drobiowo cielęce ale na słocziku piszą że są po 1 roku życia dopiero :ico_noniewiem:są na pewno takie słoiczkowe :-) z gerbera o ile dobrze pamiętam :-)
u nas tormentiolem to noworodki na oddziale smarują :671:graz moja miala masc ze sterydami .... wiec nie wiem juz co robic :ico_placzek:
A tormentiol próbowałaś? U Szymusia to pomaga, w sumie tez niby nie dla dzieci, ale lekarka mi tym smarować.
u nas bylo z Wojtiem to samo :ico_sorki: wszędzie wstawał i się puszczał :ico_puknij: ale po tygodniu stwierdził chyba, że już go wszystko boli od tych upadków i przestal się puszczać, a w zamian zaczął chodzić przy meblach i kucać :-Da moja przeciwnie wstaje sama i sie puszcza i leci na glowe :ico_olaboga: dzisiaj mi tak 2 razy poleciala rano, raz na lozku to jej nic nie bylo a pozniej bawila sie z szynszylem a ja robilam jej kasze i nawet nie wiem kiedy poleciala :ico_olaboga:a u nas wszystko po staremu. Piotruś próbuje raczkować, wyciąga przed siebie łapki i podnosi pupę...ale zaraz siada znowu - boi się upadku czy jak...
my mielismy triderm. a ten tormentiol na recepte jest?/quote]A tormentiol próbowałaś?


mądre dziecko, zresztą to ból jest najlepszym nauczycielem :ico_sorki:ale po tygodniu stwierdził chyba, że już go wszystko boli od tych upadków i przestal się puszczać, a w zamian zaczął chodzić przy meblach i kucać :-D
Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość