a właśnie myślicie już o prezentach świątecznych dla swojej familii ??
No cały czas! Okropne mam problemy z tym. Zwłaszcza, że u nas zawsze wielka Wigilia jest - cała najbliższa rodzina (tylko ze strony taty) - ok. 20 osób :ico_haha_02: całe szczęście nie dla wszystkich kupujemy prezenty, bo byśmy zbankrutowali. Prezenty są tylko dla dzieciaków i najbliższych (mąż, mama, tata, brat) a dla reszty to już od wielu lat praktykujemy system losowy. Zawsze w imieniny babci czyli na św. Barbary ciągniemy losy i w ten sposób każdy kupuje jeden prezent dla jednej osoby czyli dla każdego jest coś pod choinką. Zawsze Wigilia była u babci, ale ponieważ może pamiętacie babcia od roku ma durnego psa i jednopokojowe mieszkanie (a tu te 20 osób! i pies, który skacze na dzieci) moja mam robi Wigilię żeby nie było takiego ścisku (ma większe mieszkanie) no i głupiego psa. A ponieważ pracuje po 12 godzin dziennie do samych świąt bez przerwy wyobraźcie sobie, że już przygotowała wigilię!!!!! I wszystko zamroziła! Co ja będę jadła to nie wiem, bo nic z tego nie nadaje się dla matek karmiących, zwłaszcza że ja się okropnie trzęsę nad tym moim skarbem z racji tych kolek. No ale trudno i tak trzeba schudnąć :-)
kilolek, chciałam ci powiedzieć, że podziwiam cię :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Wiele kobiet na twoim miejscu zrezygnowałoby z karmienia piersią. Znam kilka takich, które z błachych powodów rezygnowały z karmienia. Trzymam kciuki, żeby udało ci się pobudzić laktację :-D
Dzięki za wsparcie. Też w to wierzę i staram się. Tylko mój synek niestety zaczyna się rozleniwiać i chętnie ciągnie tylko na początku a jak za chwilę musi się bardziej wysilić to się strasznie wścieka i odpycha. Strasznie mi przykro z tego powodu, bo nie chcę rezygnować z karmienia piersią choć wiem, że najważniejsze żeby dostawał moje mleko nie ważne czy z piersi czy z butelki. Ale on dopiero kilka dni temu nauczył się pożądnie ssać i już myslałam, że wreszcie jesteśmy na dobrej drodze a tu taki klops! :ico_noniewiem: