Alinko kochana jak ja żałuję, ze my w jednym mieście nie mieszkamy. Czuję, ze byśmy sie zaprzyjaźniły i wreszcie byś miała kogoś "swojego" blisko. Trzymaj się dzielnie.
.
Kamilko to do mnie pisałaś ? bo się popłakałam.
Wogóle rycząca ostatnio jestem.. Wybaczcie przeczytałam posty tylko z jednej strony, nie mam sił. Wszystko ostatnio nie keli się.
Tez tak macie, ze jak się coś walki to na maksa? No bo jakiś czrny pas niepowodzeń mam.. Wózek autobus przycisnął, kawa się rozlała, więc musiałąm nowe spodnie kupić, bo akurat w białycch byłam, a wylałam całę 300 gramów z kubka i pociekło wszęęęęęęęęędzie, więc nieplanowany wydatek, no i odrobina wstydu zanim dobiegłam do sklepu z oblaną wyglądającą na obsraną dupą...
A najgorsze to małą.. Pleśniawki nie mogę wykurzyć, muszę znowu iść po leki, och ja tam zamieszkam chyba niedługo, juz mi dali Kartę Stałego Pacjenta :ico_haha_01:
Na dodatek ma zakazenie dróg oddechowych i po prawie tygodniu antybiotyku jakoś nie widzę poprawy, kaszle coprawda mniej niz przedtem (bo az wymiotowała od kaszlu), z nosa tez nie tak mocno się leje, ale leje, najgorsze jest to, ze codziennie wymiotuje czymś..bo się zadławi, bo się zkarztusi, bo coś jej się przyklei - momentalnbie się podraznia przełyk i jest rzyganie, ile to obiadków wylądowało na podłodze, na mnie, na niej, nawet łykiem herbaty poprawi zwrócić :ico_placzek: echh No a plus do wszystkiego ma ostre zaparcia, ja czasem nie mogę nawet rozcisnąc tego klocka (przez pieluchę oczywiście hehe bo ssprawdzam jaki twardy ten stolec) no to daję jej jakiś tam syrop, ale ile mozna dziecko faszerować? dostaje obecnie 4 syropy, proszek na kości, i probiotyk plus zawiesina na pleśniawki :ico_placzek:
No na domiar złego Karol mnie copraz bardziej rozczarowuje...
Staram się nie poddawać, robię coś, bawię się z małaą, idę w miasto, nie łamię się, bo jakbym sie załamała, to koniec... No ale kazdy akumulator kiedyś wysiada :ico_placzek:
Lecę kochane, wyskarzyłam się Wam, wypłakałam znowu. ja tu chyba największy płaczek i maruda jestem...Wybaczcie, ze niukomu nie napisałam ani słówka