
Kacperek je paróweczki cielęce,polecam,wiecie zaczęłam mu dawać wtedy jak on nic nie chciał jeść i ugotowałam je i pogniotłam widelcem i dawałam mu kawałeczki malutkie do buźki i bardzo mu to smakuje,daje mu tez bułeczkę,tylko troszkę, daje mu do buźki okruszki tez bardzo to lubi :-D choć wyczytałam wczoraj że niby od 10 miesiąca dopiero można :ico_noniewiem: i czasami zrobię żółtko na parze.A podajecie już coś nowego swoim dzieciaczkom? Bo ja jakoś nic nie wprowadziłam ostatnio, a może powinnam....
my mamy tez jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo źle sie czuć.Bo on w sumie taki aniolek jest i zaczal wymyslac piec minutek, a ja jakas taka zmarnowana po upalnym dniu i troszke pokrzyczalam i mam teraz wyrzuty sumienia.


wiesz jak miał same te plamki to tez myślałam że nic takiego ale jak mu spuchło oczko to sie troszkę przestraszyłam.Ja mysle ze to nic takiego :-)
ja myślę że możesz ją powoli uczyć,takie malutkie okruszki jej dawać,mój tez co chwila kiedyś sie krztusił a teraz nawet kawałek fasolki szparagowej zje jak w zupce sie znajdzie :-DNie jadla do tej pory tylko chleba (bo boje sie zakrztuszenia a nie glutenu bo gluten to ma w makaronie i jest wszytko ok)
niestety mój nie chce tego jesć bo nie ma czym gryśćKacperek je paróweczki cielęce
ja wczoraj założyłam jeszcze Benowi dresiki.Chociaż dzieciaki biegały na podwórku w krótkich spodenkach i bluzeczkach ja wole dmuchać na zimne.A sprwadzałam plecki i nie były spocone więc jest takim samym zmarźluchem jak jaJeśłi chodzi o ubierania synka, to mam chyba gorącego chłopaka, bo ciągle jest przegrzany, nawet jak ma samego rampersa i spodnie

Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość