14 sie 2007, 11:59
Sosim no właśnie na pewno wezmę wychowawczy do czerwca, a co potem, to nie wiem. Nie chcę wracać w połowie roku szk., a zastępuje mnie koleżanka, niech sobie dziewucha staż zrobi. :-) A tak naprawde to wiesz jak z tą pracą n-la jest. teoretycznie nie masz w szkole 8 godzin dziennie, ale są i wycieczki, i zebrania, i konferencje, co rusz to konkursy, do których dzieciaków przygotowuje się kiedy? oczywiście po godzinach... nie wspomnę o codziennej robocie w domu... A że jestem polonistką, to jest trochę poprawiania (tylko nie patrzcie na moją ortografię, piszę jedną ręką :-D )... no i wychowawstwo, to też drugie tyle roboty...
A ja jednak bym wróciła chętnie, lubie tę pracę, o ile się nie piętrza obowiązki.. chyba złapię dołka we wrześniu... Z drugiej strony nie zostawiłabym teraz Jasia... I tak źle, i tak niedobrze. Sosim, a czego uczysz?