26 wrz 2007, 18:44
Hejo, hejo.
dziękujemy za życzenia. Ula, śliczne zdjęcia, udany wyjazd, nie? No i gratuluje silnego mężczyzny :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Odkąd Jas dołapał swą piąstkę i wsadził ją do buzi, wypluwa smoka, prawie w ogóle go nie chce. Ja bym wolała żeby żuł lateks, a nie łapki... Dziewczyny, kryzys mam jakis. Przy Jasiu nic zrobic nie mogę a jak on przysypia na pół godz w dzień, to łamie sie na zakrętach!Wiem ze nie jestem jedyna, ale zaczyna mnie to męczyc. W dodatku w nocy dzis Jas włączał syrenę, jakby mało było! Ani chwili dla siebie: gary, pranie, prasowanie, karmienie, guganie...uffff... Marzy mi się oddech psychiczny...
Basiu, mąż dorwał VitaK w aptece w Morawicy, w budynku ośrodka zdrowia.