to tylko sie cieszyć z imprez ale nie z wydawania kasy hihihihia imprezy mamy ostatnio co tydzień
inia powodzenia w oduczaniu, a raczej cierpliwości bo to ona jest w takich chwilach najbardziej potrzebna. a powiedz mi Twoje dzieciaczki mają brązowe oczeta???czy to na zdjeciu w podpisie tak widac tylko?
U mnie chorowanie część dalsza, choć na szczęście Eliza już nie gorączkuje i nawet apetyt jej wraca ale kaszle jeszcze okrutnie że czasem kończy się to wymiotami, no i co gorsza młody zaczyna też kaszlec - inhaluje dwójkę rano i wieczorem.
szkieletorek ja mam tak samo, rano jeszcze młodego biorę do siebie na trochę i czasem zaśniemy, ale w nocy z nim nie śpię, nawet widze jeden dzień wystarczał by się roztroił, jak sylwester, że długo na rękach był u mnie czy u męża, nie poszedł spac o odpowiedniej porze i już problem na nastepny dzień afera jakby kto go ze skóry obdzierał, tak sie darł, ze na ręce nikt nie chce wziać.


