izuś_85, pamiętam jak Kupicha był moim sąsiadem z sąsiedniego bloku... A on z żonką pomogli mi jak pies mi uciekł :ico_haha_01: Ogólnie pozytywni ludzie i sodówa im nie uderzyła do głowy. Zawsze pogadać szło.
Ich pies miał na imię Kurczak :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: nie wiem czy jeszcze go mają hehe
szkieletorek, podziwiam Cię za tę wytrwałość. Ale wiem, że dziecko daje sporo motywacji :-) Karm jak najdłużej, nie zrażaj się. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. A odstawić pierś zawsze zdążysz ;-)
Co do nocnikowania, to w DDtvn jakiś czas temu pokazywali że niemowlakom od samego początku podstawiają mamy nocniki. Bo wiedzą kiedy dziecko sika... i to niby ekologiczne, bo pieluch się nie zużywa.
Pomysl z cyklu eko mama i ReniJusis :ico_puknij:


