29 mar 2007, 22:18
nie wiem co jest grane ale Antek tak zacząl na wieczór histeryzować, że nie dało rady...czułam ze chce wymusić na mnie cycowanie , kaszki nie zjadł , smoka w dalszym ciągu nie chce..
Po kąpieli się troche uspokoił , nawet udało mu sie wypić troche mlika z butli :ico_szoking: , smoka nie chciał, pojękiwał trochę, aż w końcu zasnął , ale aż się boje co będzie w nocy...? Martwie sie ze mu ulegne i dam.
Czuje ze to juz najwyzszy czas zeby powiedzieć stop.