15 lip 2007, 12:15
Witam Kochane!
:-) Ja urodziłam Krzysia i miał 3870. Potem spadł do 3460.. I stał w miejscu prawie miesiac. Dopiero teraz lekarka powiedziała,byjednak dokarmiac go, bo nie przybiera na cycku.. No i ruszył - jest dłuuugi i chudziutki. A ja marze zeby miał bobaskowe łapki z kilkoma słodkimi fałdkami i papusne nozki. Wazy teraz 4080 i mam nadzieje ze na NANie zacznie rosnac jak na drozdzach:-)