No to jest trudne...ja już kkiedyś pomagałąm w schronisku,nalezalam do 2 fundacji, organizowalismy akcje w centrach handlowych jak pracowalam w sklepie zoolgicznym,ale tak jak mowie,teraz zrobilam sie duzo bardziej wrazliwa wiec trzymajcie kciuki zebym dała rade...Wtrącę się Wam trochę odnośnie tego wolontariatu w schronisku. Powiem krótko: ja kiedyś byłam i nie wytrzymałam... :( Ale życzę Ci Madleine, żebyś się twardo trzymała i pomogła zwierzakom.
Dasz radę...przecież już dajesz. Na fb ciągle się udzielasz w tematach pomocy zwierzętom :ico_brawa_01:No to jest trudne...ja już kkiedyś pomagałąm w schronisku,nalezalam do 2 fundacji, organizowalismy akcje w centrach handlowych jak pracowalam w sklepie zoolgicznym,ale tak jak mowie,teraz zrobilam sie duzo bardziej wrazliwa wiec trzymajcie kciuki zebym dała rade...
Ja też uwielbiam pracę w wolontariacie- daje mi takich skrzydeł i czuję się spełniona...podziwiam Cię za to :ico_sorki: :ico_sorki: Mi to strasznie szkoda tych zwierząt :ico_placzek: .Tak wogole to ciesze sie bo wracam do wolontariatu w schronisku
Tośka ja też marzyłam o tym żeby pracować z dziećmi. Myślałam że pedagogika elementarna z terapią to dla mnie wymarzone studia...na szczęście się na nie nie dostałam :ico_wstydzioch:Ja też uwielbiam pracę w wolontariacie- daje mi takich skrzydeł i czuję się spełniona...
Ja pracuję w świetlicy środowiskowej dla dzieci z rodzin ubogich i patoogicznych. Ale wrócić planuję na wiosnę dopiero
Rzeczywiście świetna wiadomość :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:Kasiala ale super wiadomości :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
A na ile na wychowawczy chcesz iść? To może od razu drugie dziecko :-)
Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość