a mam do was pytanie od 2 dni jak Marysia zje mleko i probuje zasnac to tak dziwnie ja szarpie i sie rozbudza, zwowu usypia i ponownie nia trzepnie jakby dreszcz nie wiem jak to nazwac. Troche mnie to zmartwilo...wiecie co to moze byc?:(
Nie mam pojęcia o czym piszesz :ico_szoking: Tzn ja sama miewam w łóżku "wzdrygnięcia" ale to zazwyczaj podczas zasypiania nagle wydaje mi się że gdzieś spadam :ico_puknij: Ale nie wiem czy akurat o czymś takim piszesz.
Rozpoczełam mega dlugi weekend 9 dni:) a tu zapowiadaja ze pogoda sie ma popsuc:(
No co Ty :ico_olaboga: W całym kraju? W prawdzie dziś było zimno ale na jutro zapowiadają już 15 st a na weekend majowy z tego co jeszcze wiem to do 30st nawet. I oby tak było bo JA MAM JUŻ DOŚĆ :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
Tymkowi woda z nosa cieknie, Jolka była już prawie zdrowa i dziś na nowo woda z nosa a teraz męczy ją taki suchy kaszel że już była biedulka wymiotować :ico_olaboga: No kaszle raz za razem i spać biedna nie może :ico_placzek: Mnie też kaszel męczy :ico_zly:
A wiecie jak się z Tymkiem w nocy "naszarpaliśmy" :ico_olaboga:
Obudził się ok 22:30 to dałam mu cyca, najadł się i zasnął ....na całe 1,5 godziny :ico_zly: Jak się obudził to znów w płacz więc uszykowałam herbatkę w butelce (bo przecież jadł kaszkę na kolację, potem to moje mleko...no ile można? :ico_noniewiem: ). Wzięłam beksę na ręce i poprzytulałam, początkowo kręcił się niby do cyca ale w końcu łaskawie wziął tę butlę i wypił całe 120ml herbatki :ico_sorki: No ale zasnąć w łóżeczku nie miał zamiaru. I tak walczyliśmy ze sobą do 2 w nocy :ico_zly: Odkładałam do łóżeczka i płakał, jak już tak mocno że się zanosił to na chwilę na ręce, utuliłam i znów do łóżeczka i tak chyba z 10 razy...w kńcu o 2 zasnął i spał do 7:11 :ico_szoking: Chyba pierwszy raz od ostatniego pół roku :ico_szoking:
No nic...dziś spróbujemy walczyć dalej.