12 wrz 2007, 11:28
Hej, hej!!!
Najpierw Życzonka dużego Słonka (bo go coś mało ostatnio) dla Patryczka!!!
Karolas, współczuję Ci tych chorób. U mnie nie jest tak źle. Chociaż... Prawie wszystkich (teściów i szwagrów) zmogła grypa żołądkowa, i to na dwa fronty(za przeproszeniem). Moja mała rodzinka jakoś się o dziwo uchowała Aruś raz tylko wczoraj zwymiotował. Za to nas bierze coś innego. Ala ma dziś potężny katar, dosłownie jej się leje z tego biednego nosia. A już jej przechodził... Męża też boli gardło i ma katar a ja dziś też z bólem gardła i głowy wstałam. Mam nadzieję że tylko się na tym skończy, ja nie mogę sobie pozwolić na chorowanie :ico_chory:
Dorota.M. super weselicho ci się trafiło. To ciekawe porównać sobie takie zwykłe wesele z takim hm Z wyżazych sfer, prawda. A jak wypada w takim porównaniu?