18 mar 2008, 09:15
hejka
dzis dzien nie zaczał sie jak co dzien, bo kurna Mila spadła z łózka..kurna jestem taka wybita teraz z rytmu, bo zostałam w szoku jak to sie stało, cały czas ja trzymałam pod reka i nagle słysze buummmmmm i :ico_placzek: taki okropny :ico_placzek: ze zaczełam płakac razem z nia i jestem tak :ico_zly: na siebie, ze jej nie dopilnowałam, ze jutro juz nie bede drzemac :ico_nienie: mała sie nie umiała uspokic, płakała nawet jak ja ubieralam, juz sie bałam ze se cos złamała, albo nos, albo reke albo nozke, normalnie :ico_szoking: zrobiłam małe ogledziny niby nic ja nie boli, lekko rozowe na czole i mała filetowa kreseczka na nosku :ico_olaboga: zachowuje sie teraz normalnie, myslicie ze wszytsko z nia bedzie w porzadku??sory ze tak panikuje, nie jedna z was przezyła to samo i fajnie sie pisało dopoki mnie to nie spotkało a teraz... :ico_noniewiem:
pogoda ładna wiec na spacer pojdziemy..
glizdunia sytuacja nie ciekawa, ale wiesz moze tata twoj załuje tego jak sie zachowywał a jest zbyt dumny zeby sie przyznac do winy i moze teraz liczy, ze wnuczka was do siebie zblizy..no nie wiem oczywiscie wszystko zalezy od ciebie i sama nie wiem jak ja bym sie zachowała w twojej sytuacji..cizeka sprawa :ico_noniewiem:
zbora sukienusie ładne, ale ja jednak cos jasnego wybiore dla Mili na roczek..a mała pije Bebiko, nam pasuje...