Jeju nie wiem kiedy przeczytam te zaległe dni, bo Wy juz tyle dziś napisałyście :-D
A ja wpadłam się pochwalić, mój Karol dziś był na szczepieniu, trochę pomarudził przed snem, ale w końcu usnął, ale nie o tym miało być...... Karol waży 7.050 i mierzy 68 cm, chociaz z tą miarą to nie wiem, bo pielęgniarka go mierzyła a on się tak wiercił mi na rękach.
A u teściowej jak to u teściowej, trochę ciotek się przewinęło, trochę zamieszania, ale ja odsapnęłam, nie musiałam gotować :-D Mieliśmy czas na spacery. Zdjęć oczywiście nie będzie, bo jak to ja gapa wzięłam aparat bez akumulatorów :-D Pakowałam się wogóle świetnie, starsze dziecko ma w domu 20 par majtek (kupiłam mu tyle żeby miał na kolonie) i nie spakowałam ani jednej, a mężowi zamiast nowych spodni zabrałam robocze poplamione. :-D




