Sikorka, ja czly czas sie staram byc dla niej mila i w tym jej postapowaniu odkrywac pozytywy ale czasem nie umiem ale sie staram i bysle ze z czasem bedzie lepiej
jak mała bedzie coraz starsza a ja nie bede juz taką adopiekuncza i przewrazliwioną matką
[ Dodano: 2007-09-10, 10:35 ]
uwaza ze jak ona ja powozi i jej pospiewa to małej bedzie duzo lepiej niz jakby ja mamusia przytuliła
tak to wlasnie mi sie nie podoba bo moja ma tak samo
byc moze one tak nie mysla ale my mamy jeszcze burze hormonów i kazdy ich gest odczytujemy inaczej
nie myslcie sobie że ja jakos napadam na moją tesciową bo ona by sobie na to nie pozwoliła ale czasem musze jej pokazac gdzie jest jej miejsce bo mi wejdzie na glowe
powiem wam przyklad
jej córka ma 2 leniego synka i oczywiscie juz cała rodzina ich dopytuje kiedy drugie
raz przypadkiem usłyszałam jak tesciowa mowi do tej swojej corki
-i co bedzie cos?
ona - nie wiem mamo moze bedzie.
-ale jak bedzie to mi od razu pierwszej powiedz, nie sebstianowi (maż) tylko do mnie zadzwon!!!!
normalnie ręce mi opadły :ico_puknij: co to za wymagania :ico_olaboga: