18 paź 2007, 08:05
Gosia A, takiego malucha łatwiej jest zostawić w domu, bo on właśnie nie kuma tyle , co taki dwu trzylatek, to jest dopiero. Pamiętam jak Kacper poszedł do przedszkola jak ja poszłam do pracy, pracowałam długo i jeszcze dojazdy, a jego z przedszkola odbierał Sikor i siedział z nim aż ja przyjadę, a on nocami często pracował. I jednego dnia moje dziecko narysowało na kartce dwa kwiatuszki i mówi, że ten kwiatuszek to jest tata, a ten drugi to synek, a ja się pytam gdzie jest mama, a on na to: W PRACY, łzy same popłynęły mi z oczu, nawet teraz jak to pisze, to jakoś tak mi się źle na sercu robi. Jak zaszłam w ciążę to Kacper tak bardzo się cieszył, że w końcu mama będzie w domu.
O rany ale z rana się rozpisałam i rozczuliłam. Lecę teraz mięsko na obiadek wyjąć, dziś wątróbkę będę robić. :-D