07 lip 2007, 10:49
Anza no właśnie...te dozowniki są paskudne! ja nie wiem, jak dziewczyny sobie radzą zakraplając prosto do buźki... :ico_szoking: Ja nie umiem... :ico_wstydzioch: I też daję na łyżeczce...Tyle, że ja tylko 1raz dziennie, więc jakoś przeżyję...
A urlop? a na długo? ja podziwiam...też bym nie była gotowa.. :-D I rety...tyle rzeczy do zabrania... :ico_szoking: nie, to nie dla mnie...Za rok spoko, ale teraz? ja nawet jak mam jechać z nią na zakupy to siwa się robię...Bo niby nakarmić mogę wszędzie...ale ten mój przyjaciel laktator :ico_zly: Nie, dziękuję...
Kulka :ico_brawa_01: za imprezkę! no pogoda chyba wszędzie nieciekawa...U nas nie pada, ale wichura, że cho, cho! No a dzieciaki? hm....ciężko, ciężko...Ja jeszcze się nie znam...Może plastelina?
Glizdunia ja też chcę na wyprzedaż!!! a u nas...wszyscy wiecie jak to wygląda...SALE, a ceny wcale nie są niższe...nonono!
Noc w miarę...pierwsza pobudka o 1.30, potem 5.30 i 8.10....Masaż...kupa niby w nocy, ale chyba malutka (J przewijał więc nie wiem...), bo od rana walka z kupą!!! właśnie się drze,....nonono! czy ja już nie mogę posiedzieć 5minut w samotności??? :ico_zly: Lecę robić masaż cholera!!!