zborra, chyba faktycznie praca je wciągnęła. Sikorka, ja też mam super panią dr, chodzę do niej i ja i Krystek i jest naprawdę dobra. Wszystko dobrze wytłumaczy, sama podpyta itd. i też państwowo
Sikorka :ico_brawa_01: dla Karolusa za odwagę...A co do szczepienia...to na żółtaczkę jest bolesne...bynajmniej jak sama się kiedyś szczepiłam to ręka mi prawie odpadła!!! no...ale głupia nie poszłam na kolejne dawki i nonono, muszę zacząć od nowa, najwyższy czas to zrobić, więc znów będzie bolało!!!
A Karolek fajny duży chłopaczek!!!
Ja lecę do mojego pełzaczka...nerwusa... wieczorem może mi się uda wrzucić fotki z nocniczkiem :-D
ewcik kurcze jestes wielka, dzieki za nowinki, w sumie to w sob i niedz miała goraczke, a w pon wystapiła wysypka, goraczki juz nie było..zobacze co bedzie jutro, ale mnie uspokoiłas... :ico_sorki: :-)
ladybird23, nie ma za co dziękować. My się powolutku zbieramy do lekarza. W prawdzie mamy dopiero na 16:20 ale dojazd w jedną stronę zajmuje nam prawie 40min. CHyba że Mariusz zdąży z Jaworzna wrócić przed 15 to pojedziemy autkiem i na jakiś obiadek wskoczymy
hmmm... Wy idziecie na jakies szczepienia a mi lekarka powiedziala ze kolejne szczepienie dopiero jak Kinia bedzie miala rok... dziwne... ale moze to dlatego ze ja wybralam ta szczepionke 6 w 1... sama nie wiem
no a ja mam ost dawke WZW dopiero w styczniu i to niby prawidłowo według lekarza :ico_noniewiem: a ile do tej pory dawek wasze dzieciaczki dostały oprocz tej listopadowej??