29 lis 2007, 14:44
Cześć moje panie.......
Mili cudna, coraz bardziej podobna do taty!!!
:ico_brawa_01: dla May!!!
A ja :ico_placzek: noc tragiczna.......młoda spała do 22, a potem się zaczęło!!! katar taki, że ledwo oddychała...niby pić...ale po herbatce jeszcze miałczała...wypiła mleko i zamiast bekania wylądował na niej, na mnie i połowie pokoju wielki paw! :ico_szoking: no tak.......jak ktoś zdjada 3razy tyle co normalnie... :ico_puknij: potem już płacz i stękanie....przez 3godziny........po 1 znów się zrzygała!!! :ico_olaboga: w nocy J jeździł po aptekach i szukał fridy, bo gruszką ni chu...chu...Dostał coś podobnego, ale średnio, więc dziś już szukał dalej. Młoda biedna.......obrzygana cała, ja też, upłakana, zasmarkana i głodna...i śpiąca........O 2byliśmy na pogotowiu, bo się bałam że może ma już coś na oskrzelach, albo uszka chore..ale niby nie, miałam wybór-kroplówki albo w domu próby pojenia. W domu Hanka chętnie piła...ale mogła malutko, bo bałam się że znów pawia puści...biedactwo......i tak do 4nad ranem...wreszcie jakoś mi przysnęła między nami... :ico_brawa_01: ale rano zaraz do lekarza, żeby sprawdzić, czy się nic nie dzieje...no i ok jest. Katar masakra!!! gardełko i uszka ciut czerwone, więc krople tu i tam...ech......i dieta oszczędzająca, więc je co godzinę po 60ml....cudem śpi 2raz, 1raz pół godziny...a teraz już też prawie tyle........
Martwię się o nią...żeby jej ten katar nie narobił szkody...
załatwiłam se dziś wolne....
A co do świąt...ja zdjęcie na bank wkleję...ale to dopiero w samą wigilię, bo my rano stroimy choinkę...Chyba że znajdę z zeszłego roku. A póki co zmykam...padam już na pysk...umieram.......help!