a u nas póki co szpital. :ico_placzek: Tobiś ma zapalenie oskrzeli :ico_noniewiem:
ojej. Trzymajcie się.
Inhalujecie? To bardzo pomaga!
samanta, no właśnie wiem, że są z brokatem. Zamówiłam w końcu w sklepie mamazen :)
A kolor: fiołkowy z brokatem :ico_haha_01: Jutro powinnam dostać :)
julchik pewnie mowa o huśtawkach takich dla bobasów, ale ja nie wiem. Niech się dziewczyny chwalą :)
My huśtawki mamy na ogrodzie. Więc nie ten sezon. Musimy chyba dodatkową dokupić do zawieszenia na wiosnę, bo będzie walka o miejsca :D
Ja na razie wielkich przygotowań (poza sprzątaniem) nie czynię.
Wszystko w czwartek/piątek ugotuję i upiekę (tzn. wszystko z mojej działki, bo sporo robi moja mama, bratowa też coś przyniesie).
Zostały tylko pomniejsze zakupy do zrobienia i choinka do ubrania.
[ Dodano: 2010-12-21, 23:34 ]
Tibby, dopiero doczytałam że jesteście
W szpitalu!
Trzymam kciuki, żeby was do świąt wypuścili!
Jak Wam się będą takie akcje z zap. oskrzeli powtarzać, to może to być coś alergo, albo taka skłonność osobnicza.
My tak mamy
Damian nie ma stwierdzonej alergii ani astmy, ale mimo to jak tylko jakieś przeziębienie, to od razu obturacja oskrzeli (duszność: mniejsza, bądź większa) -widać że brzuszek się rusza przy oddychaniu i zapada się dołeczek między obojczykami- to objawy numer jeden.
Ja mam w domu leki rozkurczowe wziewne. I podaję w inhalacji.
Ale jak szybko zauważę, że zaczyna "dyszeć" wystarczy inhalacja ze zwykłej soli fizjologicznej (za pomocą inhalatora), plus oklepanie plecków po inh i nawet wtedy już leków nie potrzeba. A i 2 czy 3 razy zupełnie się cofnęło i nawet do lekarza nie dotarłam bo nie było już z czym :-D No i chyba wyrasta z tego. :ico_brawa_01: