Witajcie kobitki,
Kati ogromne gratulacje coruni. :ico_brawa_01: I chyle czoła za wytrwałośc bo Twój porod to normalnie masakra. Ja myslałam ze mialam długi : ponad 14 godzin ale Twoj to juz rekordowy.
Hurra jestesmy juz znowu w domku. Mój skarbeczek przeszedł naswietlanie i pomogło. W nastepny pon na kontrole , mam nadzieje ze to paskudztwo juz nie wroci. Najgorsze bylo to ze wypisali nas , juz sie 2 dni zaklimatyzowalismy w domku i trzeba bylo znowu udac sioe do szpitala. Strasznie to przezyłam. Dziewczyny jestem w szoku ale takie uczucia sie we mnie obudzily jakich sie nawet nigdy nie spodziewalam. Cala ciaze balam sie czy bede umiala zajac sie malenstwem a tu taki instykt przyszedł ze szok. Świata nie widze poza moim kroliczkiem.
Tak wyglada niuniasek:
W wolnej chwili opisze moj porod na watku "moj pierwszy poród"
Na poczatku mielismy troche zamieszania bo maly nie chcial spac ale juz jest ok.
Pozdrowionka