03 paź 2007, 11:11
Witam
Paulinko, ja gryzienie, szczypanie, bicie, klepanie mam od huhuhu... raz sama ją ogryzłam i nic, ona dalej to robi, to taki etap kochana. Ja mam ślady ugryzień, nowe i stare, tłumacze, że nie wolno i jak grochem o ścianę, trzeba to przetrwać i już.
Maritko jak tam nocka? :ico_oczko:
A ja mam chyba jakąś taką smutnice jesiennice, nawet czekolada nie pomaga :ico_placzek: Czasem tak mam, muszę się jakoś wyciszyć...