05 lis 2007, 20:52
Ale mi Sosna zrobiła ochotę na te truskawy, aż mam zwarcie w klawiaturze :ico_oczko:
Iwciu Jaś to istny wulkan, normalnie od wczoraj uczy się skakać tzn podskakiwać, oczywiście nic mu z tego nie wychodzi ale normalnie jestem w szoku, on się schyla i prostuje, jakby rzeczywiście skakał, nagrałam go więc jak się da to Wam podeślę
Krzyś dalej wraca po 21 do domu i jeszcze znowu szkoła się mu zaczęła, ja troszkę się podziębiłam, mam bolące gardło, ale już jest lepiej.
a rano się odezwałam, bo sprzedałam Jaśka mamie :ico_sorki: