16 mar 2007, 21:03
Noooo, faktycznie puściochy się zrobiły. My właśnie uśpiliśmy naszego trolka. Ojjjjj, ciężko dzisiaj było. Ale zganiam to na tę ospę. Jutro ide na imprezkę (urodziny kumpeli i nie mogę się wykręcić :ico_noniewiem: ). Nie wiem jak mój mąż sobie poradzi. Trochę mi go szkoda, bo od wtorku wieczorami sam się zajmuje małym, bo ja na kursie ciągle byłam... :ico_placzek:
Iwciu, a coś Ty taka zła. Wyrzuć to z siebie :ico_buziaczki_big:
Liv :gitara: , wyluzuj i się nie wnerwiaj. My tutaj juz raz flachę wypiłysmy i od tej pory spodobało mi się to form. Na początku za cholerkę nie mogłam się odnaleźć :553: