20 cze 2007, 11:24
Sosenko żadnych dylematów, mówiłam Klups, bo duzy, ma szufladę, zarobisz z niego super tapczanik jak Zuzolek podrośnie i jest ładny. A ten Ikeowy też jest fajny, wyjdzie taniej, jest z litego drewna ale nie ma ani szuflady, Zuzol szybko z niego wyrośnie. Ja bym brała Klupsia, zwłąszcza, że Twemu małżowi się podoba :-)
Dziewczyny, jak to nic nie wiecie o rehabilitacji, przecież już chyba 5 raz to będę pisac :ico_nienie: Po tej chorobie co Julka przez miesiac brała różne antybiotyki strasznie się osłabiła. Dziecko się nie obracało i w ogole leżała jak kłoda. Zaczęliśmy chodzic na rehabilitację, bo stwierdzono wiotkośc tułowia, które mogło byc spowodowane ciężką infekcją. Chodzimy tak co 2 tyg. pani fizjoterapeutka z nią cwiczy metodą Bobath i jakąś tam jeszcze. A ja te same cwiczenia powtarzam z nią w domu. Jak widac efekty są piorunujące, z kłody zrobiła się w ciągu 2 miesięcy dzieckiem ponadprzeciętnie rozwiniętym :-) Na rehabilitację już w sumie nie musimy chodzic, ale póki mnie nikt stamtąs nie wyrzuca to chodzimy i wiczymy. Fizjoterapuetka uczy nas jak dziecko powinno robi to czy tamto żeby nie mie wad postawy, krzywych nóg czy innych pierdół.
Lece bop się głodomór domaga kaszki