24 cze 2008, 23:03
pamietam że w dzień do spania przestałam mu dawać jak zaczął wydziwiać tak przy cycu,ze w końcu mnie zdenerwował i zaniosłam go do łóżeczka
troche tam sie przewalał ale nie płakał i jak weszłam to zobaczyłam przewrócony przewijak i Kacpra na nim zwiniętego w kłębek śpiącego,a przewijak nie leżał na płasko a był oparty o łózeczko i w takiej dziwnej pozycji zasnął (mam zdjęcie,poszukam to ci pokażę)i od tamtego dnia sam juz zasypiał i bez płaczu o dziwo,czasem jak mu coś nie pasowało to buczał
a wieczorem od pierwszego dnia zero płaczu ,najpierw kąpiel,potem czytanie bajki i lulu bez problemów
[ Dodano: 2008-06-24, 23:05 ]
taka kolej rzeczy,pomalu stopniowo i bedzie ok