witam
troche tu popisałyście ale juz chyba nadrobiląm zaleglosci :ico_haha_01: wyjazd nam sie w sumie udał 2 dni padalo 3 było słońce wiec bilans na plus
odpoczęliśmy pooddychalismy świeżym powietrzem i wrocilismy do szarej rzeczywistosci :-D
co do jedzenia to ja też daje jajeczniczkę a chlebek raczej z maselkiem prawdziwym ale jak nie mam to i margarynę daję natomiast na obiad daję sloiczki bo niestety sie poddalam bo mojego jedzenia nie chcial
aaa no i najważniejsze nie zląmalam sie i nie daje małemu cycka na śniadanie i kolacje je kaszkę (łyzeczką) a w nocy picie :ico_brawa_01: jestem z siebie dumna


