18 maja 2007, 21:06
no to Kasiu ja miałam podobnie jak Ty
zero rozmowy - tylko oczekiwania
jak zaczęłam spotykac się z moim mężem i jechałam do niego to pamiętam jak chchiała ze mna porozmawiac o antykoncepcji, brzmiało to w ten sposób: no tylko pamiętaj, żebyś uważała bo on chce tylko jednego (a mój Krzysiek jest starszy ode mnie o 8 lat) a ja juz od dawna brałam tabletki , nawet o tym nie wiedziała a swoja droga ja sie nie chwaliłam
z Oliwka chce miec bardzo dobry kontakt chce zeby traktowała mnie jak przyjaciółke i bede jej mówic codziennie ze ja kocham - mi tego brakowało