Ulek tez już śpi, ale zasypianie dzisiaj trwało dłużej i z płaczem. Mam nadzieję, że pośpi do rana :ico_sorki:
My już po obiadku a do kotletów mieliśmy mizerię. Ale też bardzo lubię mielone z buraczkami.
Ja mam mielone zrobione, będą na jutro, dzisiaj i tak Jarka nie było, więc dla siebie samej nie robiłam, a jutro z buraczkami.... mniam
Czy w Polsce mięso wołowe też ma taki dziwny smak i zapach? Niestety nie było mielonego wieprzowego a wołowe chociaż wiedziałam, że tak smakuje, ale miałam smaka na te kotlety więc już wzięłam to wołowe. My zazwyczaj jemy mięso wieprzowe lub z kurczaka ewentualnie z indyka. Czasem wolowe na gulasz ale bardzo rzadko bo czasem jest naprawdę śmierdzące i w smaku blee..
Nie zauważyłam, żeby śmierdziało, ja też najczęściej kupuję drób, ale wołek nieraz też...
zrobiliśmy sobie "nianię" przez komórkę :ico_haha_01:
Hehehe, dobry sposób :-) Potrzeba matka wynalazku :ico_oczko:
CleoShe napisał/a:
Cos mi sie pryestawilo i zamiast "z" mam "y" i odwrotnie :ico_noniewiem: i inne znacyki tez pomieszane :ico_noniewiem:
żeby powrócić do poprzedniego trzeba nacisnąć shift+ctrl+alt, mi też często się tak przestawia
Napisałam to powyżej i już skasowałam, też mi się tak często robiło :ico_oczko:
dziewczyny już postanowiliśmy że jutro dzwonię i umawiam się na wizytę żeby Maluszka zobaczyć,
Ajajaj, jak będziesz miała zdjęcie to zeskanuj nam :-)
życie jest paskudne przez pieniadze i to one cholera decydują o tym jaka sie ma miec rodzine i kiedy nastepne dziecko.
Niestety :-(
wybaczcie, że nie zaglądałam kilka dni, ale Kuba zepsuł komputer :ico_zly: spalił płytę główną i komp do wyrzucenia :ico_olaboga:
WYbaczamy.... dobrze, że już z nami jesteś :ico_oczko:
Ja zaraz lecę się wykąpać i może obejrzymy do końca seks w wielkim mieście, bo przez kąpiel Uli musieliśmy wyłączyć. Pralka mi wczoraj w trakcie prania siadła, okazało się, że filtr zapchany i Jarek mi go wyczyścił i na szczęście pralka działa.
My z kasą w tym miesiącu też kiepsko, do tego odpadło nam parę stówek i musiałam trochę okroić menu na urodziny, ale myślę, że nie będzie tak źle, zrobię więcej sałatek i powinno być OK :-)
Uciekam na razie... buziaki :-)