

ja mam to samo, ale jak mi sie po pecie pochyli nad corka to sie jakims karate skonczy :ico_zly: :ico_zly: zreszta on jest juz o tym uswiadomiony i ciagle powtarza, ze nie bedzie takiej potrzeby, bo jak sie dziecko urodzi to on juz nie bedzie palil. Tyle razy juz to slyszalam, ze przestalam zwracac uwage. Odkad jestesmy razem nie palil tylko przez miesiac, wtedy kiedy ja rzucilam z powodu ciazy. Sam mowi, ze mu ciezko sie oddycha i szybciej sie meczy, niz przez ten miesiac co niepalil, wiec nie rozumiem dlaczego nie rzuci. On mowi, ze tak dziala nalog, ale ja nie rozumiem takiego tlumaczenia, bo palilam wiecej i dluzej od niego i jakos za tym nie tesknie. To po prostu kwestia slabiutkiej psychiki, ktora niestety moj malzonek posiada :ico_placzek::ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ja wciaz czekam,az moj T rzuci,na razie ograniczyl ....jak nie rzuci,to juz chyba awantura sie skonczy,bo za dlugo juz sciemnia :-D a ja nie chce zeby dzidzius wital sie ze smierdzacym tatusiem :ico_haha_01:

Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość